środa, 13 czerwca 2012

Róż



Po remisie w meczu z Rosją bardzo mi różowo, tzn. radośnie. Z tej okazji chcę pokazać niezwykle radosną twórczość.


Kolczyki z filcu oraz szkła weneckiego na długiej, ozdobnie zakończonej szpilce. Dzięki kulkom z filcu można połączyć okazałą wielkość bez zbędnego obciążania ucha. Kolczyki z filcu są szczególnie cenne dla kobiet o delikatnej małżowinie, które nie lubią, gdy kolczyki wyciągają im ucho. Filc sprawia, że nie muszą one rezygnować z dużych kolczyków, bo jest po prostu lekki.


Bransoletka niezupełnie w komplecie, może stanowić uzupełnienie tychże kolczyków dzięki wspólnemu elementowi - różowej kulce ze szkła weneckiego. Zdjęcie nie oddaje do końca tego delikatnego, transparentnego różu, w którym zatopione jest sreberko. Nie mogło tu zabraknąć mojej ulubionej porcelany - w pięknym odcieniu czerwieni. Całość uzupełniają przekładki z metalu antyalergicznego. Regulowany łańcuszek sprawia, że bransoletka pasuje na różne grubości ręki.

wtorek, 12 czerwca 2012

Od czego by tu zacząć?




Trudno zdecydować, co umieścić jako pierwsze zdjęcie. Wybór padł na bransoletkę, którą uważam za dość nietypową w swoim repertuarze. Zdecydowanie króluje u mnie porcelana, a ta bransoletka jest zrobiona z delikatnych, drobnych koralików z dodatkiem pereł z muszli i zawieszek metalowych.
Jak dla mnie ma niezwykle młodzieżowy charakter, przez co pasuje do wielu rzeczy. Miała swoją różową siostrę, ale ta już się gdzieś nosi.

Powitanie

Kilka lat temu, będąc we Francji po raz pierwszy zetknęłam się z ręcznie robioną biżuterią. Zajęcia były wykorzystywane trochę terapeutycznie. Ale ja dopiero teraz rozumiem ten niesamowicie wyciszający i uspakajający wpływ. Przez długi czas marzyłam, by robić kolczyki i bransoletki, ale wydawało mi się to poza moim zasięgiem. Wreszcie przez koleżankę, natrafiłam na sklep z akcesoriami i zaczęłam swoją przygodę. Szybko spotkałam się z zachętą do zrobienia strony lub chociaż bloga, ale znów potrzebowałam trochę czasu, by zacząć. Dziś wreszcie się to udało :) Więc oto zaczynam tworzenie minigalerii. Zapraszam do oglądania i podziwiania moich wytworów.

A nazwa? Oczywiście mama Marty i przy okazji robiąca sztukę :) Od razu się uśmiecham, bo sztuka to za duże słowo do moich wyczynów. Niemniej pozwala trochę zasmakować w świecie artystycznym.